Jeśli umowa została zawarta i podpisana przez obie strony, wydaje się że już nie ma odwrotu. Owszem, z jednej strony podpisanie umowy może ustrzec nas przed kaprysami kupującego, który nagle się rozmyślił. Oczywiście nie może on zerwać umowy bez podania przyczyny. Naturalnie takie argumenty jak to, że już mu się kolor nie podoba albo żona się rozmyśliła można włożyć między bajki. Jednak jeśli kupujący, wniesie pozew do sądu o rozwiązanie umowy z uzasadnieniem, że samochód był powypadkowy lub kradziony, a sprzedający ten fakt ewidentnie zataił, umowa może zostać rozwiązana. Jeśli jednak kupujący podpisał umowę, na której wyraźnie były wypisane wszelkie wady samochodu z którymi się zapoznał, nie ma później możliwości rozwiązania umowy.